SalesJump Wszystkie narzędzia

Klient mówi „mamy już dostawcę” albo „nie mamy budżetu”? Przećwicz tę rozmowę

Pięć scenek z AI. Klient mówi zdanie, które dobrze znasz, a za nim za każdym razem kryje się coś innego. Potem ocena i pytanie, którego zabrakło.

Zacznij tutaj. Skopiuj prompt, uzupełnij pola na górze i wklej całość do nowej rozmowy z AI.

Otwieram narzędzie…

Jak korzystać

  1. Wybierz zdanie, które słyszysz najczęściej. Każde ma osobną ramkę.
  2. Skopiuj ramkę i uzupełnij pola na górze. Pole z sytuacją zostaw na „losuj”.
  3. Wklej całość do nowej rozmowy z AI. AI zaczyna jako klient od wybranego zdania. Masz najwyżej sześć odpowiedzi. Możesz przerwać, pisząc STOP.
  4. AI wychodzi z roli i mówi, co naprawdę znaczyło zdanie klienta i co założyłeś bez pytania. Daje od 0 do 2 punktów w pięciu sprawach, z cytatami z Twoich słów, i pytanie, którego zabrakło.
  5. Napisz TAK, a zagrasz to samo zdanie jeszcze raz, z inną sytuacją za nim.

Jak sprawdzić wynik: w dobrej próbie, zanim odpowiedziałeś, zadałeś jedno pytanie, które pokazało, co zdanie klienta znaczy. Nie liczy się, czy klient się zgodził. Czasem najlepszym wynikiem jest termin powrotu albo uczciwe pożegnanie. Jeśli AI podpowiada w scence, zacznij od nowa.

Przykład (fikcyjny)

Marta sprzedaje wymianę oświetlenia w halach i bierze scenkę „Proszę wysłać ofertę”. Odpowiada klientowi: „Oczywiście, wyślę jeszcze dziś”. Trener: klient porównywał oferty trzech firm, a najważniejszy był dla niego termin montażu, bo hala nie może stać. Marta o nic nie zapytała. Zabrakło pytania: „Co będzie dla Państwa najważniejsze przy porównywaniu ofert?”.

Marta pisze TAK. To samo zdanie, inny klient. Teraz zaczyna od: „Jasne. Żeby nie wysyłać Panu przypadkowego materiału, mogę zadać trzy krótkie pytania?”. Okazuje się, że klient zbiera materiał dla prezesa, który patrzy na rachunki za prąd. Umawiają się, że oferta przyjdzie w czwartek, a w piątek o 10:00 omówią ją razem z prezesem.

Ta sama pierwsza odpowiedź Marty nie pasowałaby do żadnej z tych dwóch sytuacji.

Po czym poznasz, że pomaga

Zagraj to samo zdanie trzy razy, z różnymi sytuacjami. Jeśli Twoja pierwsza reakcja za każdym razem jest pytaniem, a nie odpowiedzią, idziesz w dobrą stronę. Prawdziwy test jest poza czatem: po najbliższej takiej rozmowie sprawdź, czy wiesz, co zdanie klienta znaczyło.

Co dalej

Gdzie to miejsce w całym procesie
Za zdaniem „mamy już dostawcę” stoi jedna z pięciu sytuacji; handlowiec pyta, co działa, a co mogłoby lepiej

Przed: wiesz, co klient ma z Twojej oferty: jaki problem rozwiązujesz, co w ofercie mu w tym pomaga i co konkretnie się u niego zmieni.

Teraz: ćwiczysz jeden odruch: najpierw pytanie, potem odpowiedź. Rozpoznajesz, w co klient wątpi: w sam pomysł, w szczegóły, w wybór dostawcy czy w warunki.

Po: po prawdziwej rozmowie zapisujesz nie „klient się zastanawia”, tylko to, co naprawdę stało za jego zdaniem, i następny krok z datą.

Jak robi się to w uporządkowanej firmie

Zespół wie, że każde z często słyszanych zdań może znaczyć kilka rzeczy. Zamiast listy gotowych odpowiedzi ma do każdego zdania jedno pytanie na początek. Raz w tygodniu manager bierze jedno zdanie, a każdy gra je z inną sytuacją. Potem porównują, kto zapytał, zanim zaczął odpowiadać, i kto nie obiecał rzeczy, których firma nie dowiezie.

Gdy to samo zdanie wraca w wielu przegranych rozmowach, zespół poprawia też to, co działo się wcześniej: pierwsze zdanie, pytania przed ofertą, samą ofertę.

Klient mówi „mamy już dostawcę”? Najpierw pytanie, potem odpowiedź. Rysunek handlowca z gotową odpowiedzią
Zapisz sobie na telefonie albo podaj dalej. Pobierz obrazek