Klient mówi „za drogo”. Najpierw sprawdź, co ma na myśli
Jedna kartka A4 obok telefonu: pięć znaczeń „za drogo”, pytanie, które je rozdziela, i zdania do powiedzenia w każdej sytuacji.
Zacznij tutaj. Pobierz PDF i przeczytaj go przed rozmową.
Klient mówi „za drogo”. Najpierw sprawdź, co ma na myśli
PDF do wydruku albo na telefon
Pobierz PDFLink do pobrania działa przez minutę. Jeśli wygaśnie, odśwież stronę.
Otwieram narzędzie…
Narzędzie przyjdzie mailem
Wpisz adres, a wyślę link. Po kliknięciu narzędzie otworzy się w tym miejscu, a ta przeglądarka zapamięta dostęp.
Mam kod z live'a
Ten prompt sprawdziliśmy w płatnej wersji czatu AI. W darmowych wersjach może działać słabiej: rozmowa jest krócej pamiętana, odpowiedzi bywają prostsze, a liczba wiadomości ograniczona. Jeśli AI ma naprawdę wykonać za Ciebie kawał pracy, a nie tylko pokazać, co potrafi, warto korzystać z płatnej wersji. To narzędzie do poważnej pracy.
Jak korzystać
- Słyszysz „za drogo”. Nie bronisz ceny i nie proponujesz rabatu.
- Pytasz: „W stosunku do czego?”. Cztery słowa. Klient sam dokończy zdanie.
- Na ściądze szukasz znaczenia, które pasuje do odpowiedzi. Jest pięć, w trzech sytuacjach. Klient nie widzi wartości: konkurencja tańsza, nie widzę różnicy, nie widzę efektu. Klient chce coś ugrać: negocjuję, bo tak się robi. Klient nie ma budżetu: nie mam budżetu.
- Zadajesz jedno pytanie z tego wiersza i słuchasz.
- Dopiero teraz odpowiadasz.
Jak sprawdzić wynik: po rozmowie potrafisz nazwać, które „za drogo” usłyszałeś. Jeśli nie potrafisz, a rabat już padł, zabrakło jednego pytania.
Przykład (fikcyjny)
Tomek sprzedaje klimatyzację z montażem i serwisem. Oferta na trzy pomieszczenia: 16 000 zł. Klient dzwoni: „Za drogo. W internecie widziałem klimę za połowę”. Tomek nie tłumaczy się kosztami. Pyta: „Co dokładnie jest w tamtej ofercie?”. Klient nie wie, czy jest montaż i serwis. A na pytanie „Gdyby cena była taka sama, kogo by Pan wybrał?” odpowiada: „No… was. Macie serwis blisko”. Tomek: „Właśnie dlatego jesteśmy w tej cenie”.
Po czym poznasz, że pomaga
Licz rozmowy, w których padło „za drogo”, i te, po których umiesz nazwać jedno z pięciu znaczeń. Zapisuj też, ile razy rabat padł, zanim zadałeś pytanie. Ta liczba powinna spadać.
Co dalej
Wklejasz konkretne zdanie klienta i dostajesz jedno pytanie do zadania.
Ćwiczysz rozmowę, zanim wydarzy się naprawdę.
Liczysz, ile więcej musisz sprzedać, żeby rabat się zwrócił.
Gdzie to miejsce w całym procesie

Przed: zanim podasz cenę, dowiedz się, co klient chce zmienić, co w Twojej ofercie mu w tym pomoże i co konkretnie będzie z tego miał.
Teraz: przy „za drogo” zadajesz jedno pytanie i rozpoznajesz, z czym naprawdę rozmawiasz.
Po: ustalasz konkretny następny krok z datą: porównanie zakresów, mniejszy zakres teraz i reszta później, drobny dodatek zamiast rabatu albo uczciwe zakończenie.
Jak robi się to w uporządkowanej firmie
Handlowiec zna problem klienta, zanim poda cenę. Na „za drogo” najpierw pyta, potem odpowiada. Rabat nie jest odruchem: jeśli coś oddajesz, to w zamian za coś, na przykład krótszy termin płatności albo dłuższą umowę. A jeśli klient chce coś ugrać, dostaje wygraną z półki, nie z marży: „Ceny nie ruszę, ale dorzucę [coś z półki]”. Z półki, czyli coś, co masz pod ręką i co mało Cię kosztuje.
Po każdej takiej rozmowie handlowiec zapisuje w notatce, które „za drogo” usłyszał. Raz w miesiącu zespół siada do tych notatek i sprawdza, gdzie najczęściej gubi klientów.

Materiały i transkrypcja
Temat w całości omawiamy na live SalesJump #1 „Klient mówi: za drogo”.
Wszystkie narzędzia