Pytania z internetu nie pasują do Twojego klienta. Ułóż własne
Wpisujesz, co sprzedajesz, z kim rozmawiasz i po co. AI układa kilka pytań o problem klienta, to, co dla niego ważne, i efekt. Ty wybierasz trzy.
Zacznij tutaj. Skopiuj prompt, uzupełnij pola na górze i wklej całość do nowej rozmowy z AI.
Pytania z internetu nie pasują do Twojego klienta. Ułóż własne
Pobierz PDFLink do pobrania działa przez minutę. Jeśli wygaśnie, odśwież stronę.
Otwieram narzędzie…
Narzędzie przyjdzie mailem
Wpisz adres, a wyślę link. Po kliknięciu narzędzie otworzy się w tym miejscu, a ta przeglądarka zapamięta dostęp.
Mam kod z live'a
Ten prompt sprawdziliśmy w płatnej wersji czatu AI. W darmowych wersjach może działać słabiej: rozmowa jest krócej pamiętana, odpowiedzi bywają prostsze, a liczba wiadomości ograniczona. Jeśli AI ma naprawdę wykonać za Ciebie kawał pracy, a nie tylko pokazać, co potrafi, warto korzystać z płatnej wersji. To narzędzie do poważnej pracy.
Jak korzystać
- Kopiujesz prompt i uzupełniasz osiem krótkich pól. Fakty wpisujesz osobno, przypuszczenia osobno.
- Najpierw dostajesz dwie listy: co wiesz i co Ci się wydaje. Przypuszczenia zamieniają się w pytania, a nie w zdania o kliencie.
- Potem zdanie na początek, którym prosisz klienta o zgodę na kilka pytań.
- Dalej najwyżej sześć pytań w trzech grupach: co się dzieje u klienta, co jest dla niego ważne i po czym pozna, że się udało. Przy każdym pytaniu jest dopytanie i podpowiedź, kiedy je pominąć.
- Na koniec trzy pytania najważniejsze na tę rozmowę, podsumowanie do uzupełnienia słowami klienta i pytanie o następny krok.
Jak sprawdzić wynik: w żadnym pytaniu nie ma problemu, którego nie podałeś jako faktu. Nie ma pytań w rodzaju „Jak duże straty powodują u Państwa opóźnienia?”. Jeśli pytanie brzmi na głos jak ankieta, przepisz je albo skreśl.
Przykład (fikcyjny)
Ania sprzedaje hurtowniom z własnymi samochodami program do planowania tras, razem z wdrożeniem i szkoleniem zespołu. Ma rozmowę z kierownikiem logistyki, który przysłał zapytanie. Wie, że dziś trasy układają w arkuszu. Wydaje się jej, że spóźnienia kończą się reklamacjami, ale tego nie wie. Od podobnych firm najczęściej słyszy o długim układaniu tras rano albo o zmianach tras w ciągu dnia.
AI wpisuje reklamacje do listy „wydaje Ci się” i w żadnym pytaniu nie podaje ich jako faktu. Wybiera trzy pytania. „Co sprawiło, że zaczęli Państwo szukać innego sposobu planowania tras właśnie teraz?” Potem: „Kiedy rozmawiam z firmami podobnymi do Państwa, najczęściej pojawia się układanie tras rano albo zmiany tras w ciągu dnia. Jak jest u Państwa?” Na koniec: „Po czym poznają Państwo, że to zadziałało?”
Po czym poznasz, że pomaga
Po rozmowie umiesz opisać problem klienta jego słowami, w trzech zdaniach. Po kilku tygodniach policz, po ilu rozmowach masz zapisany efekt, którego klient oczekuje, i ustalony następny krok.
Co dalej
Gdy chcesz mieć pod ręką gotowe pytania na kartce, bez układania ich od nowa.
Gdy masz już swoją listę pytań, a klienci odpowiadają na nie „tak” albo „nie”.
Gdy rozmowa się odbyła i klient prosi o ofertę. Sprawdzasz, czy wiesz dość, żeby ją pisać.
Gdzie to miejsce w całym procesie

Przed: wiesz, co sprzedajesz, komu i czego nie robisz. Masz powód rozmowy.
Teraz: przygotowujesz kilka pytań do wyboru. Rozmowę prowadzisz Ty, nie lista.
Po: zapisujesz słowami klienta, co chce zmienić, co jest dla niego ważne i po czym pozna, że się udało. Czego nie wiesz, zapisujesz jako brak. Dopiero wtedy decydujesz, co klientowi zaproponować.
Jak robi się to w uporządkowanej firmie
Zespół ma spisane pytania, które sprawdziły się przy najważniejszych rodzajach klientów i stanowisk, i nie układa ich od zera przed każdą rozmową. Pytania zmieniają się po prawdziwych rozmowach, a nie po kolejnej liście z internetu. Szef nie liczy zadanych pytań. Sprawdza, czy po rozmowie wiadomo, co klient chce zmienić.

Wszystkie narzędzia