Klient rozłącza się po pierwszym zdaniu? Przepisz je na zdanie o nim
Wklejasz do AI swoje pierwsze zdania rozmowy albo wiadomości. Dostajesz listę, co wyciąć i dlaczego, wersję o kliencie i wersję krótszą.
Zacznij tutaj. Skopiuj prompt, uzupełnij pola na górze i wklej całość do nowej rozmowy z AI.
Klient rozłącza się po pierwszym zdaniu? Przepisz je na zdanie o nim
Pobierz PDFLink do pobrania działa przez minutę. Jeśli wygaśnie, odśwież stronę.
Otwieram narzędzie…
Narzędzie przyjdzie mailem
Wpisz adres, a wyślę link. Po kliknięciu narzędzie otworzy się w tym miejscu, a ta przeglądarka zapamięta dostęp.
Mam kod z live'a
Ten prompt sprawdziliśmy w płatnej wersji czatu AI. W darmowych wersjach może działać słabiej: rozmowa jest krócej pamiętana, odpowiedzi bywają prostsze, a liczba wiadomości ograniczona. Jeśli AI ma naprawdę wykonać za Ciebie kawał pracy, a nie tylko pokazać, co potrafi, warto korzystać z płatnej wersji. To narzędzie do poważnej pracy.
Jak korzystać
- Kopiujesz prompt i uzupełniasz sześć pól. Usuwasz nazwę klienta, nazwiska i poufne informacje.
- Wklejasz swoje otwarcie takie, jakie jest, także zdania, których sam nie lubisz.
- Czytasz, co AI każe wyciąć i dlaczego. Najczęściej to prezentacja firmy na początku, „od lat zajmujemy się”, słowo „oferta” i pytanie, czy rozmawiasz z osobą decyzyjną.
- Dostajesz jedną poprawioną wersję i jedną krótszą. Przy telefonie obie zaczynają się od samego „Dzień dobry” i chwili na odpowiedź. Potem mówisz, kto dzwoni i z jakiej firmy, a kończysz zdaniem „Chętnie opowiem więcej”. Potem cisza. Przy wiadomości na końcu jest jedno proste pytanie do klienta.
- Czytasz obie na głos i wybierasz tę, którą umiesz powiedzieć spokojnie.
Jak sprawdzić wynik: w nowych wersjach nie ma niczego o kliencie, czego nie podałeś. Problem klienta jest nazwany jako możliwość, nie pewnik. Nie ma liczb ani obietnic, których nie umiesz udowodnić. Jeśli AI coś dopisało, wykreśl to i poproś o poprawkę.
Przykład (fikcyjny)
Ania sprzedaje serwis klimatyzacji w biurach. Jej otwarcie: „Dzień dobry, nazywam się Anna, dzwonię z firmy […]. Od dwunastu lat zajmujemy się kompleksowym serwisem klimatyzacji. Chciałabym przedstawić naszą ofertę. Czy rozmawiam z osobą decyzyjną?”. Na stronie firmy, do której dzwoni, przeczytała, że firma przenosi biuro do nowego budynku.
AI wycina prezentację firmy, dwanaście lat, „kompleksowy”, „ofertę” i pytanie o osobę decyzyjną. Wszystkie mówią o Ani, a żadne o kliencie. Poprawiona wersja: „Dzień dobry.” Chwila na odpowiedź. „Mówi Ania z firmy [nazwa]. Dzwonię, bo przeczytałam, że przenoszą Państwo biuro do nowego budynku. Przy przeprowadzce klimatyzacja często zostaje taka, jaka była, i wychodzi to przy pierwszych upałach. Sprawdzamy całą instalację, zanim wejdą ludzie, żeby od pierwszego dnia w każdym pokoju dało się normalnie pracować. Chętnie opowiem więcej.”
Do sprawdzenia przed telefonem: czy przeprowadzka jest aktualna i czy Ania naprawdę robi taki przegląd. Nie wiadomo, kto w tej firmie odpowiada za budynek.
Po czym poznasz, że pomaga
Prosty test z rozmowy: klient zaczyna zadawać pytania, zanim Ty zadasz swoje. „A jak to działa?”, „Skąd Pan dzwoni?”. Zapisuj przez tydzień, w ilu rozmowach tak się stało.
Co dalej
Ta sama kolejność na jednej kartce obok telefonu.
Masz nowe otwarcie. Przećwicz je z AI, zanim powiesz je klientowi.
Cała pierwsza wiadomość zbudowana z jednej rzeczy, którą zauważyłeś u klienta.
Cały pierwszy mail: szablon i prompt, który dopasuje go do odbiorcy.
Gdzie to miejsce w całym procesie

Przed: wybierasz, do kogo dzwonisz, i szukasz jednej prawdziwej rzeczy, którą u tego klienta widać.
Teraz: przepisujesz pierwsze zdania tak, żeby były o kliencie, i sprawdzasz, co w nich jest faktem.
Po: ćwiczysz nową wersję na głos, zanim powiesz ją klientowi. Po kilku rozmowach zostawiasz tę, przy której klienci zaczynają pytać.
Jak robi się to w uporządkowanej firmie
Zespół ma kilka otwarć, po jednym na każdy rodzaj klienta, a nie jedno dla wszystkich. Każde zaczyna się od tego, co handlowiec zauważył u klienta, i każde ktoś sprawdził pod kątem faktów. Nowa osoba w zespole nie uczy się na pamięć prezentacji firmy. Uczy się szukać jednego powodu, żeby zadzwonić właśnie tutaj. Gdy otwarcie przestaje działać, zespół patrzy na to, co odpowiadają klienci.

Wszystkie narzędzia