SalesJump Wszystkie narzędzia

Klient prosi o ofertę. Sprawdź, czy wiesz dość, żeby ją pisać

Wklejasz do AI notatkę z rozmowy. Widzisz, co już wiesz o kliencie, czego brakuje, o co dopytać i czy pisać ofertę teraz.

Zacznij tutaj. Skopiuj prompt, uzupełnij pola na górze i wklej całość do nowej rozmowy z AI.

Otwieram narzędzie…

Jak korzystać

  1. Kopiujesz prompt i uzupełniasz trzy pola: notatka, co sprzedajesz, o co poprosił klient.
  2. Najpierw dostajesz problem i efekt klienta w jednym zdaniu. Albo uczciwe „nie ustalono”.
  3. Potem test przed ofertą. Czy wiesz, dlaczego klient zajął się tym teraz, co będzie dla niego najważniejsze przy porównywaniu ofert, po czym pozna, że się udało, i jaki będzie następny krok.
  4. Dalej sześć spraw, od tego, kto decyduje, po pieniądze, czas i ludzi do wdrożenia. Przy każdej: potwierdzone, do ustalenia albo tylko Twoje wrażenie.
  5. Na końcu jeden krok. Pisz ofertę, wyślij krótką propozycję kierunku, najpierw zadzwoń albo uczciwie odpuść. Do tego najwyżej trzy pytania do klienta i trzy linie do notatki.

Jak sprawdzić wynik: przy każdym „potwierdzone” jest fragment Twojej notatki. Nie ma procentów ani zdań w rodzaju „szansa 80%, klient ma budżet, wyślij do piątku”. Jeśli AI dopisało decydenta, budżet albo termin, których nie było w notatce, poproś o poprawkę.

Przykład (fikcyjny)

Marta sprzedaje firmom serwisowym układanie grafików i tras dla techników. Rekrutacji nie prowadzi. Jej notatka: kierownik serwisu w firmie montującej klimatyzację mówi, że klienci za długo czekają na pierwszą wizytę. Nie wie, ile to dziś trwa. Myśli o zatrudnieniu dwóch techników albo o innym planowaniu. Kto zatwierdzi zakup, nie padło. Ludzie są zajęci sezonem. Na koniec: „Proszę wysłać ofertę do piątku”.

AI pisze, że problem jest nazwany, ale efekt nie, bo klient nie wie, od czego liczyć poprawę. Nie wiadomo, dlaczego teraz, co będzie najważniejsze przy wyborze ani kto decyduje. Zatrudniania Marta nie robi, a klient się nad nim waha. Zajęci ludzie to sygnał, że może brakować rąk do wdrożenia. Osobno ocenia, co klient traci, jeśli nic nie zmieni, i czy Marta potrafi dać efekt, którego klient szuka. Krok: najpierw krótki telefon z trzema pytaniami, potem oferta.

Po czym poznasz, że pomaga

Na koniec miesiąca policz, przy ilu wysłanych ofertach znałeś odpowiedź na trzy pytania: dlaczego teraz, co dla klienta najważniejsze, po czym pozna sukces. Potem sprawdź, przy ilu z nich klient zrobił uzgodniony następny krok.

Co dalej

Gdzie to miejsce w całym procesie
Kwalifikacja szansy sprzedażowej: notatka trafia do pudełek „potwierdzone”, „do ustalenia”, „Twoje wrażenie” i jeden krok

Przed: rozmowa, w której pytasz o problem, powód zmiany i efekt, zanim zaczniesz opowiadać o swojej firmie.

Teraz: zanim usiądziesz do oferty, oddzielasz to, co wiesz, od tego, co Ci się wydaje.

Po: dopytujesz klienta, piszesz ofertę dopasowaną do tego, na jakim jest etapie, albo świadomie odkładasz temat. Ustalasz następny krok z datą. Gotową ofertę sprawdzasz przed wysłaniem.

Jak robi się to w uporządkowanej firmie

Prośba o ofertę nie jest jeszcze postępem. Postęp to krok klienta, nie Twój. Przy każdym kliencie są zapisane trzy linie: co potwierdzone, czego brakuje i następny krok z datą. Zespół wie, kiedy klient jest gotowy na ofertę z ceną, a kiedy lepsza będzie krótka propozycja kierunku. Szef sprzedaży nie pyta „ile ofert wysłałeś”, tylko „przy ilu wiesz, co klient zrobi dalej”. Odłożenie tematu z powodem to normalna decyzja.

Klient prosi o ofertę? Zanim ją napiszesz, sprawdź, czego nie wiesz. Rysunek handlowca przy telefonie i stosie kartek
Zapisz sobie na telefonie albo podaj dalej. Pobierz obrazek