SalesJump Wszystkie narzędzia

Klient mówi „muszę się zastanowić”. Zapytaj, nad czym, zanim się pożegnasz

Jedna kartka A4: co powiedzieć zamiast „to kiedy mogę zadzwonić?”, sześć rzeczy, które mogą kryć się za tym zdaniem, i pytanie do każdej.

Zacznij tutaj. Pobierz PDF i przeczytaj go przed rozmową.

Otwieram narzędzie…

Jak korzystać

  1. Słyszysz „muszę się zastanowić”. Nie umawiasz od razu telefonu.
  2. Zamiast „Oczywiście, to kiedy mogę zadzwonić?” mówisz: „Jasne. Żebym nie zgadywał: nad czym konkretnie chce się Pan zastanowić? Bardziej nad tym, czy samo rozwiązanie ma sens, nad sposobem wdrożenia, czy nad warunkami i ceną?”
  3. I cisza. Klient sam powie, czego dotyczy jego wątpliwość.
  4. Na ściądze szukasz wiersza, który pasuje do odpowiedzi. Zadajesz jedno pytanie z tego wiersza i słuchasz. Nie zadajesz wszystkich po kolei.
  5. Dopiero gdy klient potwierdzi, odpowiadasz. Gdy wątpi w samo rozwiązanie, wracasz do problemu. Gdy boi się wdrożenia, pokazujesz dowód. Gdy chodzi o warunki i cenę, mówisz o efekcie. Na koniec ustalasz następny krok z datą albo uczciwie zamykacie temat.

Jak sprawdzić wynik: po rozmowie zapisujesz w notatce konkretną wątpliwość i to, czego dotyczy, a nie „klient się zastanawia”. Jeśli wpisałeś „zastanawia się”, nie wiesz nic więcej niż przed rozmową.

Przykład (fikcyjny)

Ania sprzedaje program do planowania pracy serwisantów. Po prezentacji kierownik serwisu mówi: „Muszę się zastanowić”. Ania nie pyta, kiedy może zadzwonić. Pyta: „Jasne. Nad czym konkretnie? Nad samym rozwiązaniem, wdrożeniem czy warunkami?”. Kierownik: „Szczerze? Boję się, że zespół tego nie ogarnie przy obecnym obłożeniu”. I nagle nie rozmawiają o „zastanawianiu się”, tylko o wdrożeniu. Na to Ania może odpowiedzieć. Umawiają się na czwartek, żeby omówić plan pierwszych tygodni.

Bywa też, że klient odpowiada: „Zostawmy”. To też jest odpowiedź. Wtedy dziękujesz i zamykasz temat.

Inny przykład: „To ważne, ale nie teraz”. Wtedy zapytaj: „Kiedy realnie będą Państwo gotowi wrócić do decyzji? Ustalmy od razu termin, zamiast później się szukać.”

Po czym poznasz, że pomaga

Policz klientów, przy których w notatkach stoi samo „zastanawia się”. Ta liczba powinna spadać, a rosnąć liczba wpisów z konkretną wątpliwością i datą następnego kroku. Uczciwie zamknięte tematy też się liczą.

Co dalej

Gdzie to miejsce w całym procesie
Jak odpowiadać na obiekcje klienta: pytanie „nad czym konkretnie?” otwiera worek z pięcioma możliwymi powodami

Przed: zanim padnie oferta, dowiedz się, co klient chce zmienić i po czym pozna, że się udało. Bez tego trudniej potem rozpoznać, co jest w worku.

Teraz: jedno pytanie zamiast umawiania telefonu. Rozpoznajesz, czy wątpliwość dotyczy samego rozwiązania, wdrożenia, warunków, czy decyzji innych osób.

Po: w notatce zapisujesz konkretną wątpliwość i następny krok z datą. Gdy wracasz do klienta, wracasz z odpowiedzią na tę wątpliwość, a nie z pytaniem, czy już się zastanowił.

Jak robi się to w uporządkowanej firmie

„Zastanawia się” nie jest etapem rozmowy z klientem. Przy każdym kliencie w notatce jest konkretna wątpliwość, czego dotyczy i następny krok z datą. Albo informacja, że temat jest zamknięty.

Raz w miesiącu zespół przegląda te wpisy. Jeśli wiele wątpliwości dotyczy wdrożenia, brakuje dowodów: planu, przykładu, próby. Jeśli dotyczą samego rozwiązania, rozmowa o problemie była za krótka. Jeśli co chwilę ktoś „musi porozmawiać z szefem”, warto wcześniej pytać, kto jeszcze bierze udział w decyzji.

Klient z workiem mówi „muszę się zastanowić”; zanim się pożegnasz, zapytaj: nad czym konkretnie? Rysunek handlowca
Zapisz sobie na telefonie albo podaj dalej. Pobierz obrazek

Materiały i transkrypcja

Temat rozwija artykuł z serii „20 minut z życia handlowca” o zdaniu „Muszę się zastanowić”.